W owym czasie szturmem podbiły rodzimy rynek, a paru z nas ciągle przypomina sobie etap, gdy na każdym kroku pojawiały się punkty ułatwiające ich kupno. Od wspomnianej chwili głośno zrobiło się o sytuacjach zatruć, nieszczęść, a także zgonach tych, którzy postanowili sięgnąć po te dragi.
Nowe podejście w leczeniu uzależnień od narkotyków i alkoholu. Krajowe Biuro do spraw Przeciwdziałania Narkomani, Warszawa 2007; Wieczne dziecko, płyta CD PARPA 2007; Wojnar M. (red.) Medyczne aspekty uzależnienia od alkoholu. PARPA, Warszawa 2017; Woronowicz B. Uzależnienia. Geneza, terapia, powrót do zdrowia. Media Rodzina.
Etizolam, monitorowany w ramach unijnego systemu wczesnego ostrzegania od 2011 roku, a od niedawna także flualprazolam, wykryty po raz pierwszy w 2018 roku, odpowiadają za zatrucia i zgony w niektórych krajach. Przedawkowanie narkotyków. Jednym z ważnych elementów raportu EMCDDA jest kwestia bezpośrednich zgonów z powodu narkotyków.
Dziecko uzależnione od Internetu czy grania na komputerze jest zmienne emocjonalnie, ma duże huśtawki nastroju, jest często agresywne, zbuntowane, niechętnie daje się prowadzić za rękę – więc rzeczywiście rodzicowi potrzebna jest pomoc i wsparcie.” Jak pomóc uzależnionemu od komputera dziecku?
Ale najwięcej uzależnionych mamy od narkotyków, typu marihuana i pochodne, amfetamina, mefedron. I leki psychoaktywne, też te dostępne na receptę. Dzieci nie mają problemu, żeby je zdobyć.
Robert Rejniak. Certyfikowany specjalista psychoterapii uzależnień (od 2001). Terapeuta, trener i superwizor Polskiego Towarzystwa Dialogu Motywującego. Członek Motivational Interviewing Network of Trainers (od 2013 r.). Trener i instruktor programu wczesnej interwencji FreD goes net – certyfikat LWL Kordinationstelle Sucht w Munster
6maHNU. Pod lokalnym raportem autorstwa pracowników położonej w środkowo-zachodniej części województwa kujawsko-pomorskiego gminy Sadki mógłby się chyba podpisać praktycznie każdy polski wójt, burmistrz czy prezydenta miasta. Dziś młodzież ma większy problem niż alkohol i narkotyki. To uzależnienie od internetu i gier komputerowych. W ankiecie, na podstawie której powstał gminny raport, w czterech tamtejszych placówkach oświatowych (SP Sadki, NSP Anieliny, ZSP Samostrzel oraz MOW Samostrzel) badano cztery rodzaje problemów: uzależnienie od alkoholu, uzależnienie od narkotyków, uzależnienie od nikotyny oraz uzależnienie od internetu i gier komputerowych. Ten ostatni „królował” w każdej z nich. Narkotyki spowszedniały W cytowanym przez portal Sadki24 specjalnym raporcie dot. uzależnień przygotowanym przez pracowników Urzędu Gminy Sadki czytamy: – Narkotyki spowszedniały. To nie jest już temat tabu. Według specjalistów blisko połowa nastolatków i młodzieży wie, gdzie i u kogo może kupić psychoaktywne używki. Młodzież inicjację narkotykową przechodzi dość wcześnie, mniej więcej w wieku 13-15 lat. Z informacji ze szkół działających na terenie gminy wynika, że nie występuje wśród dzieci i młodzieży palący problem uzależnienia od narkotyków i innych substancji uzależniających. Skala problemu zwiększa się w jednostkach specjalistycznych. Uzależnienie od gier i internetu Portal zwraca tymczasem uwagę, iż największym problemem zauważalnym wśród młodych mieszkańców gminy Sadki jest uzależnienie od gier i internetu oraz radzenie sobie z zaburzeniami w zachowaniu, agresją, przemocą, cyberprzemocą, odrzuceniem, brakiem akceptacji ze środowiska oraz depresją i samookaleczeniami. Jak podkreślono, to jednak może powodować sięganie po środki psychoaktywne, które zdaniem wielu młodych są lekarstwem na ich problemy. DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD MATERIAŁEM WIDEO W Chinach najgorzej Pewnie to niewielkie pocieszenie, ale w innych krajach sytuacja wygląda w tej materii znacznie gorzej niż w Polsce i wspomnianych Sadkach. Lifestyle’owy powołuje się na wyniki badań opublikowanych w czasopiśmie „Computers in Human Behavior” autorstwa badaczy z Uniwersytetu McGill w Montrealu w Kanadzie, którzy to przeprowadzili szeroko zakrojoną metaanalizę danych dotyczących użytkowania smartfonów w latach 2014-2020, analizując zachowania 34 tys. uczestników z 24 krajów na każdym kontynencie. Jak czytamy, największy problem z tym zjawiskiem badacze odnotowali w Chinach, Arabii Saudyjskiej oraz Malezji, a pierwszą piątkę domykają Brazylia i Korea Południowa. – Na przeciwległym krańcu stawki znajdują się natomiast kolejno Nigeria, Belgia, Szwajcaria, Francja i Niemcy, które według analizy mają najniższy odsetek osób korzystających ze smartfonów w sposób problematyczny. oprac. kjp zdjęcie: Pixabay CZYTAJ TAKŻE: Łódź. Uzależnienia. Terapia już dla przedszkolaków! Opracowano metodę sprawdzającą predyspozycje dzieci do popadania w e-uzależnienia Leczenie dzieci z e-uzależnień – ruszył program pilotażowy NFZ Powstaje program leczenia młodych osób uzależnionych od technologii cyfrowych
Narkomania jest chorobą, która skazuje na cierpienie nie tylko samą osobę uzależnioną, ale również całą jej rodzinę. Bliscy podporządkowują swoje życie nałogowcowi i w efekcie wpadają w niebezpieczne współuzależnienie. Szczególnie narażeni są rodzice – osoby najbardziej związane z nastolatkiem biorącym to podstępne i bardzo niebezpieczne zaburzenie, które sprawia, że cierpiąca na nie osoba zupełnie traci nad sobą kontrolę i wpada w prawdziwą obsesję. Jej myśli krążą wyłącznie wokół środków odurzających, planuje dzień pod kątem ich przyjmowania, zastanawia się, jak zdobyć pieniądze na narkotyki oraz gdzie je kupić. Wszystko, co do tej pory było dla niej ważne, przestaje się liczyć: traci zainteresowanie dotychczasowymi pasjami, zaniedbuje obowiązki i ważne relacje naturalne, że osoby bliskie narkomanowi nie chcą pozostawać bezczynne. Próbują powstrzymać osobę uzależnioną, nie pozwolić jej na to, by pogrążała i niszczyła samą siebie. Życie z nałogowcem pociąga za sobą wiele konsekwencji natury psychologicznej. Jego bliscy doświadczają dojmującego cierpienia i gwałtownych zmian nastroju, obniżonego poczucia własnej wartości oraz silnego lęku, cierpią na zaburzenia psychosomatyczne (bóle głowy, mięśni, serca, brzucha, wrzody żołądka itp.) i depresję, a nawet miewają myśli samobójcze. Problemy i zaburzenia, które narkomania wywołuje mają ogromny wpływ na osobę uzależnioną, jednak rodzice, którzy stają się współuzależnieni odczuwają je równie się do życia pod jednym dachem z osobą uzależnioną, jej rodzina najpierw próbuje przemówić jej do rozsądku i wyperswadować branie, a następnie (gdy to nie przynosi rezultatów) minimalizować straty związane z jej nałogiem. Bliscy izolują się od przyjaciół i rodziny, starając się utrzymać problem w tajemnicy, w miarę możliwości wyręczają narkomana w jego obowiązkach, a także spłacają jego długi. Ulegają złudzeniu, że są w stanie kontrolować osobę uzależnioną, a w efekcie utrzymywać jej nałóg w bezpiecznych rozmiarach, przeszukują jej rzeczy osobiste, telefon, konta na portalach społecznościowych, proszą, szantażują, grożą i moralizują. Wszystko po to, by nie dopuścić do całkowitej destrukcji życia związanej z uzależnieniem od wszystkie te działania mają na celu niesienie pomocy, w rzeczywistości przynoszą same szkody. W ten sposób nawet członkowie rodziny, którzy sami nie biorą, koncentrują swoje życie na narkotykach. Ich życie nie zależy od nich, a od nałogu. Przestają dbać o siebie, zaniedbują własne potrzeby, a przy tym tylko umacniają narkomana w jego od alkoholu z reguły dotyczy współmałżonków osób pijących. Z narkomanią jest nieco inaczej – jako że biorą przede wszystkim osoby młode (w wieku 15-24 lat), najczęściej cierpią na tym ich rodzice. To jeszcze bardziej komplikuje tę już i tak wystarczająco trudną sprawę. Często dawane rady w stylu: „Skoro twój mąż pije i nie chce przestać, to po prostu go zostaw” tracą swoje zastosowanie. Więź pomiędzy rodzicami a dzieckiem jest wieczna i nierozerwalna. W dodatku najczęściej mamy tu do czynienia z osobami bardzo młodymi, a odpowiedzialność za nie spoczywa na ich opiekunach. Rodzice odbierają nałóg swojego dziecka jako osobistą porażkę i uważają, że niesienie mu pomocy jest ich źródłem cierpienia rodziców narkomana jest poczucie winy. Nieustannie dręczą ich wyrzuty sumienia: „Jakim jestem rodzicem, skoro moje dziecko sięgnęło po narkotyki?”, „Dlaczego nie zauważyłem w porę, że dzieje się coś złego?”, „Co zrobiłem nie tak, jakie błędy wychowawcze popełniłem?”. Przez cały czas towarzyszy im lęk o zdrowie i bezpieczeństwo dziecka, czują się przytłoczone i bezradne. Czasami próbują bagatelizować i wypierać problem: „Przecież wszystkie nastolatki próbują, a on na pewno bierze tylko trochę i daleko mu do uzależnienia”. Bardzo często rodzice pojawiają się w poradni nie po diagnozę lub pomoc, ale po potwierdzenie, że ich dziecku nic nie dolega. Uznanie faktu, że syn lub córka jest osobą uzależnioną, wiąże się z bardzo trudnymi emocjami, szokiem i zawaleniem się całego świata. Rodzina powoli akceptuje fakt, że nic nie będzie już takie, jak przedtem. Czasami wywołuje to reakcję szukania winnego (obwinianie partnera, obarczanie go odpowiedzialnością za błędy wychowawcze) lub poczucie krzywdy („Jak on mógł nam to zrobić, tyle dla niego poświęciliśmy!”).Jednym z niebezpieczeństw, jakie idą w parze z byciem rodzicem osoby uzależnionej, jest zaniedbywanie jej rodzeństwa. Życie całej rodziny toczy się wokół narkomana, wobec czego potrzeby wszystkich pozostałych członków systemu schodzą na dalszy plan. Nastoletnie dzieci często biorą na siebie obowiązek opiekowania się współuzależnionym rodzicem. Starają się chronić uczucia ojca lub matki i wyręczać ich w należących do nich zadaniach, podczas gdy rodzice poświęcają całą swoją uwagę narkomanowi. Dzieci współuzależnionych opiekunów często wydają się wyjątkowo dojrzałe jak na swój wiek. Niejednokrotnie to właśnie one stanowią „głos rozsądku”, powstrzymujące rodziców przed traktowaniem uzależnionego rodzeństwa w specjalny sposób. Kochającej matce lub ojcu trudno jest bowiem dostrzec, że w ten sposób jedynie stwarzają mu dogodne warunki do dalszego brania. Narkomania jest bardzo ciężką i skomplikowaną chorobą, która ma ogromny wpływ zarówno na samego uzależnionego jaki i na bliskie mu osoby.
Po dwutygodniowej nieobecności znowu jestem na grupie. Kiedy zabrałam głos, poprosiłam zebranych o wypełnienie ankiety na temat postaw rodziców dzieci uzależnionych od narkotyków, o której pisałam w poprzednim że warto mówić na temat uzależnień, warto zabierać głos tam, gdzie to jest tylko możliwe. Zatrważająca jest, bowiem niewiedza naszego społeczeństwa na temat usłyszałam, że naćpany nastolatek na pewno nie jest w stanie pójść do kina, nawet na drugi dzień. Prawda jest taka, że młodzian może naćpać się w drodze do szkoły, potem przesiedzieć tam kilka godzin i wrócić do domu już bez wyraźnych oznak się jeży na głowie, kiedy rodzice na grupie opowiadają o Policjantach, którzy stając w obronie nastoletnich narkomanów, tłumaczą zrozpaczonym rodzicom, że przecież teraz większość młodych ludzi pali marihuanę. Według tych "stróżów prawa", rodzice niepotrzebnie robią ze swoich dzieci narkomanów, bo przecież nawet rząd jest za legalizacją wiedzę o uzależnieniach ma młoda pani Sędzia, która na rozprawie ubliża matce, proszącej o zalecenie leczenia dla dziecka? Wymiar sprawiedliwości dopatrzył się u tej matki chęci pozbycia się jak kto, ale lekarz mógłby mieć trochę więcej wiedzy na temat uzależnień i nie powinno mu być obce pojęcie współuzależnienia. Co jednak począć, kiedy podczas wizyty, na stwierdzenie matki, że jej syn jest uzależniony, a ona sama współuzależniona, Pani doktor pyta: "Czy to znaczy, że brała pani narkotyki razem z synem?"Po prostu ręce opadają!
Wsparcie dla rodzin osób uzależnionych to bardzo ważny element terapii. Jego przebieg i oddziaływanie przedstawiamy na przykładzie Grupy Wsparcia dla Rodziców prowadzonej w Dolnośląskim Stowarzyszeniu Psychoprofilaktycznym Return we Wrocławiu. Uzależnienie „to problem” dotykający bezpośrednio osobę chorą. „To jej problem” i co do tego wydaje się nikt nie mieć wątpliwości. To osoba przyjmująca narkotyki czy alkohol poddaje się leczeniu, korzysta z terapii. Bez wątpienia również sytuacja, w której znajduje się rodzina osoby uzależnionej nie jest łatwa i przyjemna. Członkom rodziny towarzyszy często poczucie krzywdy i bezradności. Często za wszelką cenę chcą oni pomóc osobie uzależnionej, zapominając o sobie. Wsparcie dla rodzin osób uzależnionych jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie informacji, edukacji oraz pomocy w dokonaniu zmian. Bliscy osoby uzależnionej często szukają pomocy u specjalistów, od których oczekują wskazówek i informacji. Zazwyczaj nie są świadomi, że mają wpływ na to co spotyka ich rodzinę oraz że poprzez swoje zachowanie mogą bezpośrednio wpłynąć na uzależnionego. Często wymagają zmian tylko od niego, nie zdając sobie sprawy, że modyfikacji potrzebuje cały system rodzinny (Gaś, 1994). Rodzina w literaturze traktowana jest jak system, w którym zachodzą nieustanne interakcje. Teoria systemów rodzinnych prezentowana przez Bradshaw’a „uznaje całą rodzinę za pacjenta, a osobę prezentującą objawy traktuje jako sygnał psychopatologii rodziny. Osoba zidentyfikowana jako pacjent staje się objawem dysfunkcjonalności całego systemu rodzinnego. Sama rodzina jest natomiast objawem dysfunkcjonalności społeczeństwa jako całości” (1994). Uzależnienie a współuzależnienie Definiując współuzależnienie należy przybliżyć pojęcie uzależnienia i samego zdrowia. Jedną z ogólniejszych definicji, która jest odnośnikiem w stosunku do innych przedstawia Światowa Organizacja Zdrowia WHO, która opisuje zdrowie, jako „nie tylko całkowity brak choroby czy kalectwa, lecz stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu”. Uzależnienie od środków psychoaktywnych oraz uzależnienia niechemiczne (pracoholizm, hazard etc.) są zatem chorobą, która zakłóca prawidłowe funkcjonowanie jednostki. Mariusz Jędrzejko, idąc za Teenson, w definicji uzależnienia od substancji podaje, iż jest ono „przymusem używania substancji, zbędnej z medycznego punktu widzenia, która prowadzi do pogorszenia stanu zdrowia lub upośledzenia funkcjonowania społecznego” (2009). Pojęcie „współuzależnienia” natomiast w polskiej literaturze definiuje Szczukiewicz. Podaje on, iż termin ten pochodzi od określenia „ko-alkoholik”, które było określeniem w stosunku do osób bliskich i żyjących na co dzień z osobą uzależnioną od alkoholu. Zwracano wtedy uwagę na charakterystyczne zachowania oraz deklarowane przeżywanie emocji tych osób. Były one swego rodzaju reakcją na sposób w jaki funkcjonował uzależniony. Specjaliści zwracali uwagę na nadopiekuńczość, uległość, zwiększoną kontrolę tych osób oraz ignorowanie potrzeb własnych na rzecz niesienia pomocy choremu. Określenie to stosowane na początku w odniesieniu do alkoholizmu zaczęto również używać również w stosunku do osób, które żyły z osobami uzależnionymi od innych środków psychoaktywnych. Wtedy to w literaturze anglojęzycznej pojawiły się terminy „co-dependence” bądź „co-addiction”. W polskim piśmiennictwie natomiast „koalkoholizm” został zastąpiony „współuzależnieniem” (2008). Wartym uwagi jest również wskazanie różnic w sposobie definiowania „współuzależnienia”. Niektórzy badacze bowiem określają je jako chorobę, inni natomiast opisują w kontekście zaburzeń osobowości bądź też reakcji na stres (Margasiński, 2000). Mellibruda i Sobolewska w podejmowaniu współuzależnienia jako choroby mówią o trudach, które są podejmowane przez rodziny, aby zapanować nad piciem alkoholika (1997). Podkreślają, iż często są już to zachowania prawie „automatyczne”, które są reakcją na jego picie. Inni autorzy – tacy jak Janet Woititz – podkreślają, że tak jak alkoholicy są uzależnieni od środka, tak ich żony, od nich samych. Kobiety te charakteryzuje „opiekuńczość, pełne litości skoncentrowanie się na alkoholiku; zakłopotanie; unikanie okazji do picia; przesunięcie we wzajemnych kontaktach; poczucie winy; obsesje; stałe zamartwianie się; niepokój; kłamstwa; fałszywe nadzieje; rozczarowania; euforię, zamęt; problemy seksualne; złość; letarg; poczucie beznadziejności; poczucie krzywdy; rozpacz” (1989) W polskim piśmiennictwie Wanda Sztander zwraca uwagę na bardzo istotną rolę czynników osobowościowych. Autorka ta współuzależnienia nie traktuje jako chorobę. Wg niej „Jest to nadmierna sztywność myślenia i działania, powstała w wyniku niesprzyjających doświadczeń życiowych (o wiele wcześniejszych niż małżeństwo z alkoholikiem) utwierdzona w życiu z osobą uzależnioną, sztywność uniemożliwiająca korzystne i skuteczne rozwiązywanie trudności własnych i swojej rodziny” (1993). Bez względu na to jak definiujemy współuzależnienie warto jeszcze przytoczyć słowa Pawła Karpowicza, który zauważa, iż interesujące nas w kontekście tych rozważań „współuzależnienie rodziców jest czynnikiem, który zasila i podtrzymuje uzależnienie dziecka. Z tego powodu praca z tym zjawiskiem stanowi bardzo ważny element, umożliwiający powrót do zdrowia młodego człowieka” (2002) Definicji współuzależnienia mogłabym jeszcze przytoczyć wiele, jednak nie to wydaje się tu być sensem rozważań, a już konkretna forma pomocy dla osób, które żyją z osobą uzależnioną. Wydawałoby się, że zarówno małżonkowie, dzieci jak i rodzice potrzebują podobnej pomocy. I oczywiście trudno się z tym nie zgodzić. Mimo wszystko nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż w naszej placówce forma pomocy oferowana rodzicom i partnerom osób uzależnionych jest nieco różna. Na bazie dotychczasowych doświadczeń własnych i innych pomagaczy, od kilku lat prowadzimy grupę kierowaną wyłącznie do rodziców osób uzależnionych. Wsparcie dla rodzin osób uzależnionych jako forma samopomocy W społeczeństwie XXI wieku istnieją grupy wsparcia dla osób żyjących z osobami uzależnionymi: są to grupy samopomocowe, np. Anon, oraz grupy wsparcia bądź terapeutyczne prowadzone przez terapeutów uzależnień. Nie jest moim celem wartościowanie i ocenianie tych form pomocy. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, iż zarówno jedne jak i drugie są pomocne i użyteczne dla samych zainteresowanych. Niestety o ile osoby żyjące z alkoholikami bez większego problemu mogą znaleźć grupy samopomocowe, o tyle osoby mające w rodzinie narkomanów zazwyczaj mogą liczyć na pomoc przede wszystkim w wyspecjalizowanych placówkach leczenia uzależnień. Grupy samopomocowe Nar-Anon, które są kierowane do rodzin osób uzależnionych od narkotyków wydają się prężnie działać na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady. Mityngi odbywają się również na terenie wybranych krajów na całym świecie. W Polsce istnieje jedna grupa samopomocowa Nar- Anon, która działa w Płocku. Nar-Anon to inaczej dwunastokrokowy program przeznaczony do pomocy rodzinom i przyjaciołom osób uzależnionych. Celem spotkań jest „zdrowienie” ze skutków życia z uzależnionym krewnym lub przyjacielem. Program zdrowienia Nar-Anon jest adaptacją programu Anonimowych Narkomanów i posługuje się Dwunastoma Krokami i Dwunastoma Tradycjami Nar-Anon. Odpwiednikiem grup samopomocowych Alateen (grupy dla dzieci alkoholików) jest Narateen. Grupa adresowana jest do młodych ludzi, którzy żyją z osobami zażywającymi narkotyki ( Niestety w naszym kraju tego rodzaju grup jeszcze nie mamy. Grupy samopomocowe zostały utworzony w latach trzydziestych XX wieku w Stanach zjednoczonych. Mam tu na myśli Grupy AA. Były swego rodzaju „inspiracją” do tworzenia grup wsparcia dla rodziców, których dzieci są uzależnione od środków psychoaktywnych (Sasin, 2008). W 1986 roku w Warszawie zarejestrowano pierwszą grupę kierowaną do rodziców osób uzależnionych. Była ona prowadzona przez Towarzystwo Rodzin i Przyjaciół Dzieci Uzależnionych „Powrót z U” (Zimak, 1998). Jedną z najprostszych, lecz moim zdaniem najbardziej trafnych definicji grupy wsparcia, przedstawiła Carol K. Oyster. Wg niej jest „grupa, której celem jest zapewnienie jednostce wsparcia zarówno w sensie emocjonalnym, jak i wymiernym poprzez udzielenie pomocy w różnego typu sprawach” (2002). U podstaw tworzenia takiej grupy leży stwierdzenie, iż „jednostki mogą zrozumieć swoje problemy i lepiej radzić sobie z nimi, jeśli obcują z ludźmi, którzy mają podobne problemy” (Adams, Galanes, 2008). Grupa dla rodziców w DSP Return W Dolnośląskim Stowarzyszeniu Psychoprofilaktycznym Return już kilka lat temu zrodził się pomysł stworzenia grupy kierowanej do rodziców osób zażywających narkotyki. Został on wcielony w życie z początkiem roku 2009. Do dnia dzisiejszego grupa odbywa się raz w tygodniu. Grupa ta ma charakter otwarty, co świadczy i w każdym momencie mogą dołączyć do niej nowe osoby. Jedynym warunkiem są wcześniejsze konsultacje z terapeutą uzależnień, który kwalifikuje do uczestnictwa w grupie. Wojtek Kieszkowski, który od kilku lat prowadzi tą grupę, na pytanie: Co stanowi o kwalifikacji do grupy odpowiada krótko: „bycie rodzicem! Oczywiście nie należy zapominać tutaj o bardzo ważnej diagnozie indywidualnej. Ważne, aby zdawać sobie sprawę co służy danej osobie a co nie (…) To prowadzący grupę ma za zadanie ”skontrolować i wykorzystać” sytuacje trudne, które są istotne w procesie grupowym” Do tzw. sytuacji trudnych na tej grupie nie dochodzi zbyt często, jednak zdarzają się osoby – zazwyczaj są to pary wspólnie przychodzące na grupę – które w tym miejscu próbują rozwiązać problemy relacyjne między sobą lub po prostu są w konflikcie uniemożliwiającym im skupienie się na kluczowym problemie. — W kilkuletniej pracy z grupą rodziców mieliśmy może dwóch, trzech rodziców, których można by nazwać „destruktorami grupy”. Wychodzimy jednak z założenia, że każdy rodzic- w tym również oni- mogą pokazać coś bardzo ważnego innym członkom grupy. Tutaj znowu duża odpowiedzialność spoczywa na prowadzących – dodaje Kieszkowski. Jego zdaniem również na grupę wsparcia, a taką właśnie jest nasza grupa adresowana do rodziców, może być zakwalifikowany każdy, kto jest rodzicem osoby uzależnionej od narkotyków. Ważnym czynnikiem jest również to, iż tą grupę prowadzą dwie osoby. Dwóch terapeutów. Wojtek Kieszkowski dodaje, iż w terapii, a zwłaszcza w terapii rodzin, wystąpić może masa przeciwprzeniesień. Tutaj kluczową rolę odgrywa drugi terapeuta, który pełni swego rodzaju rolę… „obiektywnego obserwatora- uczestnika”. Jest to celowo mniej aktywny terapeuta, który w każdym momencie może interweniować, jeśli takowa potrzeba występuje. Grupa jest odpowiedzią, „wychodzeniem naprzeciw” do bliskich osób uzależnionych. Ta grupa jest kierowana tylko do rodziców. Nie jest to tylko nasz wymysł. Na bazie dotychczasowych doświadczeń zauważyliśmy i doświadczyliśmy znaczących różnic w podejściu terapeutycznym do rodziców, rodzeństwa czy partnerów osób uzależnionych. Każdy z nich potrzebuje czegoś innego. Na zupełnie coś innego może sobie pozwolić, podjąć inne kroki. Członkowie grupy poza możliwością, tzw. „odgadania się”, mogą liczyć na wsparcie prowadzących grupę i innych jej członków. Mogą liczyć na wskazówki, które przekazywane są poprzez historie innych rodziców. Mogą wzajemnie się motywować do działania. Jest to jednak przede wszystkim grupa wsparcia. I taki jest jej podstawowy cel. Na Grupie dla Rodziców sukcesywnie przekazywane są również treści edukacyjne (w postaci mini wykładów). Staramy się, aby nie był to monolog kojarzący się ze szkołą, bo zwłaszcza ta grupa odbiorców nie lubi być „pouczanym”. Są to zazwyczaj wstawki na temat mechanizmów uzależnienia, współuzależnienia czy informacje dotyczące sposobów i metod radzenia sobie z emocjami. W adekwatnych momentach przekazujemy takie informacjezakładając, iż rzetelna wiedza stanowi istotny czynnik stanowiący o efektywności podejmowanych działań. Cele grupy są doskonale znane jej członkom. Podczas jednej z nich wyraźnie w wypowiedziach rodziców słychać, iż są tu po to, by wzajemnie się wspierać i podpowiadać sobie. Wyraźnie dostrzegają, że uczęszczanie na grupę pozwala im na wzrost efektywności swoich działań- nie tylko w kontaktach z uzależnionym dzieckiem-, poczucie posiadanych kompetencji oraz skuteczności. Mam tu na myśli przede wszystkim skuteczność „w procesie pomagania osobie uzależnionej w podjęciu leczenia”. Tym samym zmniejsza się ich poczucie winy, bezradności czy osamotnienia. W tego rodzaju grupie nie skupiamy się na szukaniu przyczyn, lecz na konstruktywnych rozwiązaniach i działaniach. Dzięki normom grupowym, do których należy trzeźwość podczas spotkania, punktualność, bezpośredniość i dyskrecja członkowie grupy mogą pozwolić sobie na otwartość i szczerość. Ważna jest oczywiście dobrowolność, która jest zasadą w większości tego rodzaju grup. Grupa dla rodziców w naszej poradni jest doskonałym uzupełnieniem pozostałej oferty pomocowej. Tutaj równolegle do terapii osoby uzależnionej odbywa się proces wspomagania rodziny tejże osoby. Nie każdy rodzic naszych uzależnionych pacjentów jest członkiem grupy dla rodziców. Nie każdy również rodzic uczęszczający na tą grupę ma dziecko, które podjęło terapię w naszej poradni. Nie każdy rodzic również może pochwalić się faktem, iż jego syn/ córka jest w terapii. To jest miejsce, gdzie zazwyczaj rodzice uczą się jak zmotywować dziecko do podjęcia leczenia i jak skutecznie wyciągać konsekwencje i stawiać granice. Na koniec raz jeszcze podkreślę jak ważne jest wsparcie dla rodzin osoby uzależnionej. Problem uzależnienia dotyka bowiem nie tylko samego uzależnionego, ale całego systemu rodzinnego. Ważne, aby członkowie rodziny wiedziały, że nie są sami i mogą skorzystać z pomocy innych rodziców oraz specjalistów. Często to bowiem rodzice są jednymi z pierwszych, którzy szukają wyjścia z sytuacji, w której znaleźli się wraz ze swoim dzieckiem. Tym samym deklarując chęć pomocy w poradzeniu sobie z chorobą, jaką jest uzależnienie. Bibliografia: Adams K., Galanes Komunikacja w grupach, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008. Bradshaw J., Zrozumieć rodzinę: rewolucyjna droga odnalezienia samego siebie, Instytut Psychologii Zdrowia i Trzeźwości. Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Warszawa 1994. Gaś Rodzina a uzależnienia, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 1994. Jędrzejko M., Współczesne teorie uzależnień od substancji psychoaktywnych, Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa 2009. Karpowicz P., Narkotyki. Jak pomóc człowiekowi i jego rodzinie, Instytut Wydawniczy Kreator, Białystok 2002. Margasiński A., Syndrom współuzależnienia (w:) „Terapia Uzależnienia i Współuzależnienia” nr 5, Bełchatów 2000. Mellibruda J., Sobolewska Z., Koncepcje i terapia współuzależnienia (w:) „Alkoholizm i narkomania” nr 3, Warszawa 1997. Oyster Grupy, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2002. Sasin P., Możliwości wsparcia i terapii rodziców z dzieckiem uzależnionym od narkotyków (w:) Janke A. [red.], Wychowanie rodzinne w teorii i praktyce, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, Toruń 2008. Szczukiewicz P., Współuzależnienie- koncepcje, definicje, kontrowersje (w:) „Świat problemów” nr 11, Warszawa 2008. Sztander W., Poza kontrolą, Wydawnictwo PARPA, Warszawa 1993. Woititz J., Małżeństwo na lodzie, psychologiczne problemy żon alkoholików, Instytut Psychologii Zdrowia i Trzeźwości. Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Warszawa 1989. Zimak J., Towarzystwo Rodzin i Przyjaciół Dzieci Uzależnionych „Powrót z U” (w:) „Problemy narkomanii” nr 1, Warszawa 1998. [online], dostęp Artykuł został opublikowany w „Świecie Problemów” nr 10 (261)/2014.
Narkomania jest uważana za jeden z najpoważniejszych problemów współczesnej cywilizacji. Ma to związek ze zmianami psychicznymi i fizycznymi oraz konsekwencjami zdrowotnymi, wynikającymi z przyjmowania niektórych substancji. Dlatego bardzo ważna jest ciągła obserwacja, która może uchronić Twoje dziecko od wielu problemów. Jeżeli boisz się, że Twoje dziecko jest uzależnione od narkotyków, to poznaj najważniejsze przyczyny i objawy, dzięki którym zaczniesz podejmować odpowiednie kroki. Jakie są przyczyny uzależnienia od narkotyków?Jakie są najczęstsze objawy uzależnienia od narkotyków?Nowi znajomiZmiany w zachowaniuZmiana wygląduProblemy zdrowotne Jakie są przyczyny uzależnienia od narkotyków? Zwróć uwagę na to, że narkomania zazwyczaj ma związek z predyspozycjami osobowościowymi i środowiskiem, w jakim przebywa Twoje dziecko. Jednak zachowaj czujność, ponieważ uzależnienie od narkotyków nie zawsze ma związku z trudną sytuacją materialną i rodzinną, dlatego nie należy kojarzyć tego tylko z patologią lub skrajnym ubóstwem. Choć czasem takie środowisko może zwiększać ryzyko uzależnienia, to nie zawsze tak się dzieje. Dlatego sprawdź, czy Twoje dziecko znajduje się w grupie ryzyka i poznaj najczęstsze przyczyny narkomanii, czyli wpływ rówieśników, ich zachowanie i styl życia, próba zaimponowania i zdobycia autorytetu wśród najbliższego środowiska, chęć naśladowania innych osób, niewłaściwe radzenie sobie z problemami, zaburzenia emocjonalne, problemy osobowościowe, psychiczne, depresja, niska samoocena, chęć doświadczenia czegoś skrajnego i niecodziennego. Jakie są najczęstsze objawy uzależnienia od narkotyków? Zauważ, że niektóre objawy uzależnienia od narkotyków są bardzo indywidualną sprawą i zależą od danej osoby, substancji, jaką przyjmuje, a także czasu jej zażywania. Poza tym wiele zależy od fazy, w jakiej znajduje się narkoman. Niestety na samym początku bardzo trudno jest odkryć, że dziecko zaczęło przyjmować niedozwolone substancje. Jednak już przy kolejnych etapach możesz dostrzec zmiany, jakie zachodzą w wyglądzie i zachowaniu Twojej latorośli. Poza tym chora osoba zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że nie potrafi funkcjonować bez narkotyków. Wtedy też znajduje się w głębokim stanie uzależnienia i nie jest w stanie samodzielnie poradzić sobie z chorobą. Dodatkowo poszczególne objawy zaczynają być coraz mocniejsze, a w konsekwencji dziecko zaczyna stanowić zagrożenie dla siebie samego, Ciebie oraz otaczającego środowiska. Zwróć też uwagę na najczęstsze objawy uzależnienia od narkotyków. Nowi znajomi Zazwyczaj jednym z pierwszych objawów uzależnienia od narkotyków jest zmiana znajomych. Dlatego w tym przypadku potrzebna jest obserwacja, a przede wszystkim interesowanie się życiem dziecka. Jednak pamiętaj też o tym, by nie ulec stereotypom, ponieważ dealer lub inny narkoman może pochodzić z dobrej rodziny. Po prostu postaraj się coś dowiedzieć na ich temat, ale zapomnij o natarczywych pytaniach, bo sprawisz, że dziecko zamknie się w sobie i zacznie Cię okłamywać. Zmiany w zachowaniu Na samym początku uzależnienia od narkotyków musisz wykazać się zmysłem obserwatora, ponieważ niektóre objawy są bardzo subtelne i często mogą być mylone z młodzieńczym buntem. Dlatego zwracaj uwagę na zmianę zachowania, porzucenie dotychczasowego hobby, a także ciągły brak pieniędzy. Choć nauka samodzielności finansowej jest ważna w tak młodym wieku, to jednak staraj się kontrolować wydatki dziecka. Szczególnie wtedy, gdy zbyt często prosi Cię o gotówkę. Bardzo ważne jest także to, że na początkowym etapie uzależnienia od narkotyków chory ma wahania nastrojów. W jednej chwili dziecko może być szczęśliwe, pobudzone oraz pełne energii, a za chwilę popada w apatię i zobojętnienie. Pamiętaj tylko o tym, że takie objawy nie muszą świadczyć o narkomanii, ponieważ często wiążą się z depresją. Jednak w obu tych przypadkach potrzebna jest obserwacja i szybka pomoc. Zmiana wyglądu Uzależnienie od narkotyków przyczynia się do zmiany wyglądu u chorej osoby. Szczególnie zwracaj uwagę na oczy, ponieważ u narkomanów stają się przekrwione, a źrenice są powiększone. Ukrycie tego jest wręcz niemożliwe, więc w trakcie obserwacji z łatwością dostrzeżesz problem. Ważne jest także to, czy dziecko próbuje ukryć kostki lub zgięcia łokci, ponieważ w tamtych miejscach mogą być widoczne siniaki i ślady po igłach. Poza tym przyjmowanie niedozwolonych substancji powoduje chudnięcie i pogorszenie stanu skóry, która staje się blada, ziemista oraz zmęczona. W późniejszych etapach uzależnienia zauważalne jest też zaniedbanie higieny osobistej. Jeżeli niektóre objawy się zgadzają, ale ciągle nie masz pewności, to powąchaj ubrania dziecka i sprawdź, czy wyczuwalny jest słodkawy zapach. Właśnie taki aromat zazwyczaj zostawiają narkotyki. Problemy zdrowotne Przy dłuższym zażywaniu narkotyków zauważalne są też coraz większe problemy zdrowotne. W tym przypadku wiele zależy od rodzaju przyjmowanej substancji, ale np. marihuana powoduje suchy kaszel, a amfetamina przewlekły katar i krwawienie z nosa. U chorego dziecka zaczynają się pojawiać również inne problemy, nudności, wymioty, omdlenia, ogólne osłabienie organizmu, pogorszenie stanu uzębienia, bóle różnych części ciała, senność, obniżenie łaknienia, osłabienie odporności, a także omamy i halucynacje.
forum rodziców dzieci uzależnionych od narkotyków